Logo Polskiego Radia
Print

Udział Moskwy w otruciu w Salisbury

PR dla Zagranicy
Katarzyna Semaan 12.03.2018 21:49
  • Udział Moskwy w otruciu w Salisbury bardzo prawdopodobny [posłuchaj]
Brytyjska premier Theresa May oświadczyła, że udział Moskwy w otruciu Rosjan "jest bardzo prawdopodobny"
Theresa May Foto: Shutterstock

"PRAWDOPODOBNY UDZIAŁ MOSKWY"

Przedstawiając posłom najnowsze informacje dotyczące ciągle toczącego się dochodzenia Theresa May podkreśliła, że w Salisbury użyto substancji wyprodukowanej w Rosji. "To była albo bezpośrednia akcja Rosjan przeciwko naszemu krajowi, albo Rosjanie stracili kontrolę nad tą substancją" - podkreśliła premier, dodając, że brytyjski MSZ wezwał w tej sprawie ambasadora Rosji w Londynie, domagając się wyjaśnień.

REAKCJA MOSKWY NA SŁOWA THERESY MAY

Moskwa jest oburzona wypowiedziami premier Wielkiej Brytanii na temat próby otrucia Siergieja Skripala. Theresa May występując w brytyjskim parlamencie oświadczyła, że jest "wysoce prawdopodobne", iż to Rosja jest odpowiedzialna za atak na byłego agenta GRU. Skripal i jego córka Julia znajdują się w stanie śpiączki po tym, gdy nieznany sprawca rozpylił w ich pobliżu substancję paraliżującą.

Rzeczniczka rosyjskiej dyplomacji nazwała wypowiedzi premier Wielkiej Brytanii „cyrkiem”. "To kolejny polityczno - informacyjny atak na Rosję, oparty na prowokacji” - oświadczyła Marija Zacharowa. Przedstawicielka MSZ Rosji wezwała Londyn do ujawnienia wyników śledztw dotyczących śmierci byłego agenta rosyjskiego wywiadu Aleksandra Litwinienki i oligarchy Borysa Bieriezowskiego, którzy również stracili życie "na brytyjskiej ziemi”. W obu przypadkach organy śledcze Wielkiej Brytanii wskazywały na odpowiedzialność rosyjskich służb, a w przypadku Litwinienki otrutego radioaktywnym polonem podano nawet nazwisko zabójcy. Według Londynu jest nim również były agent rosyjskich służb, a obecnie przedsiębiorca i deputowany Dumy Państwowej Andriej Ługowoj.

USA O OTRUCIU ROSJAN

Biały Dom potępił otrucie w Salisbury byłego rosyjskiego agenta oraz jego córki i zadeklarował wsparcie dla rządu Wielkiej Brytanii. Rzeczniczka prezydenta Donalda Trumpa powstrzymała się jednak przed sugestiami, że za próbą zabójstwa stoją władze na Kremlu.

Rzeczniczka Białego Domu poinformowała, że amerykańskie władze dokładnie monitorują sytuację i traktują incydent bardzo poważnie. "Użycie śmiertelnego środka przeciwko obywatelom Wielkiej Brytanii na terytorium tego kraju jest oburzające. Ten atak był zuchwały, odrażający i nieodpowiedzialny" - oświadczyła Sarah Hucbabee Sanders.

Rzeczniczka Białego Domu przekazała wyrazy współczucia ofiarom i ich rodzinom. Nie odpowiedziała jednak na pytanie, czy Stany Zjednoczone podzielają ocenę, że atak został najprawdopodobniej dokonany na zlecenie Moskwy. "Stoimy ramię w ramię z naszym sojusznikiem Wielką Brytanią. Oni sami dopiero analizują wszelkie szczegóły" - powiedziała Sanders. Zadeklarowała też pomoc w śledztwie i pełne wsparcie dla władz Wielkiej Brytanii.

OTRUCIE ROSJAN W WIELKIEJ BRYTANII

W niedzielę 4. marca do szpitala w Salisubry trafiła para Rosjan: Siergiej i Julia Skripal. Zostali otruci silnie toksyczną substancją. Ciągle walczą o życie.

Przez lata Siergiej Skripal był podwójnym agentem. Pracując dla rosyjskiego wywiadu wojskowego przekazywał informacje brytyjskiemu MI6. W 2006 roku aresztowano go w Rosji. Cztery lata później, w ramach programu wymiany szpiegów, został wydalony na Wyspy.

Rosyjski rząd konsekwentnie zaprzecza spekulacjom, jakoby miał jakiś udział w otruciu Rosjan. W Salisbury trwają przeszukiwania. Policyjna taśmą był otoczony dziś lokalny supermarket. Wcześniej przeszukano m.in restaurację i dom, w którym mieszkał Rosjanin.

IAR/ks

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt