Logo Polskiego Radia
Print

W. Brytania: szefowie MON i MSZ o bezpieczeństwie

IAR / PAP
Dariusz Adamski 13.10.2017 07:20
  • Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zapowiedział kontynuację rozmów międzyrządowych pod koniec roku (IAR)
  • Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podkreślił znaczenie współpracy polskiego i brytyjskiego przemysłu zbrojeniowego (IAR)
Szefowie MON i MSZ Polski i Wielkiej Brytanii "nadali szlify" traktatowi bezpieczeństwa obu państw
Minister obrony narodowej RP Antoni Macierewicz (2-L), mister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski (P), minister obrony narodowej Wielkiej Brytanii Michael Fallon (2-P), mister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson (L) w trakcie spotkania w ramach tzw. kwadrygi w LondynieMinister obrony narodowej RP Antoni Macierewicz (2-L), mister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski (P), minister obrony narodowej Wielkiej Brytanii Michael Fallon (2-P), mister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson (L) w trakcie spotkania w ramach tzw. kwadrygi w LondyniePAP/MON/Robert Siemaszko

Polscy i brytyjscy ministrowie obrony oraz spraw zagranicznych, Antoni Macierewicz, Michael Fallon, Witold Waszczykowski i Boris Johnson powiedzieli w czwartek, że podczas spotkania tzw. kwadrygi w Londynie "nadali ostatnie szlify" polsko-brytyjskiemu traktatowi o współpracy obronnej.

Spotkanie w Londynie było poświęcone przede wszystkim umocnieniu polsko-brytyjskiej współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa w obliczu planowanego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i rozbudowy obecności NATO na tzw. wschodniej flance Sojuszu.

"Żyjemy w coraz bardziej niebezpiecznej erze"

W trakcie konferencji prasowej po rozmowach w rezydencji szefa brytyjskiej dyplomacji ministrowie podkreślali wspólną historię obu państw, zwracając uwagę m.in. na wspólną walkę z komunizmem i nazizmem oraz wysiłek polskich pilotów w trakcie bitwy o Anglię.
Brytyjski minister obrony Michael Fallon ocenił, że "żyjemy w coraz bardziej niebezpiecznej erze, w której piętrzą się zagrożenia przeciwko nam, od globalnego terroryzmu do wzrastającego znaczenia cyberterroryzmu i ataków hybrydowych".

Jak zapewnił, Wielka Brytania "stoi ramię w ramię" z Polakami w ramach działań NATO, "sygnalizując naszą determinację do sprzeciwienia się agresji w regionie".

Jednym z kluczowych elementów przyszłej współpracy pomiędzy obiema stronami ma być bilateralny traktat o współpracy obronnej, który zostanie podpisany w trakcie grudniowych międzyrządowych konsultacji w Warszawie. Zgodnie z zapowiedziami ministrów ułatwi on m.in. przeprowadzanie ćwiczeń oraz wzmocni współpracę w sektorze obronnym i wojskowym, m.in. w kontekście przyszłego zwiększania zdolności operacyjnej obu armii.

"My miewaliśmy już traktaty, które na papierze już różne rzeczy gwarantowały"

Fallon odrzucił jednocześnie sugestię rosyjskich władz, że obecność wojsk NATO w regionie stanowi prowokację i zagrożenie dla stabilności, wskazując na to, że Wielka Brytania "ma zaledwie 150 żołnierzy w Polsce oraz 800 żołnierzy w Estonii, podczas gdy we właśnie zakończonych ćwiczeniach Zapad-2017 wzięły udział tysiące rosyjskich i białoruskich żołnierzy, którzy ćwiczyli działania ofensywne".

Z kolei polski minister obrony Antoni Macierewicz zwracał uwagę na plany rozszerzenia polsko-brytyjskiej współpracy m.in. o cyberbezpieczeństwo, które jego zdaniem jest "fundamentem rzeczywistego bezpieczeństwa każdego z państw", zwracając uwagę na rosnące zagrożenie ze strony Rosji w tym obszarze.

- My miewaliśmy już traktaty, które na papierze już różne rzeczy gwarantowały, a tym razem postanowiliśmy być mądrzejsi po szkodzie. (...) Fakty decydują o gwarancji bezpieczeństwa. Traktat jedynie potwierdza zasady współpracy, ćwiczeń, współdziałania w dziedzinie przemysłu obronnego i - bardzo ważna rzecz - współpraca w zakresie cyberbezpieczeństwa. Dużo więcej będziemy w stanie zrobić, kiedy ten traktat wejdzie w życie - tłumaczył Macierewicz.

Z kolei ministrowie spraw zagranicznych podkreślali plany wspólnych działań Polski i Wielkiej Brytanii m.in. w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ i w regionie Bałkanów Zachodnich.
Pytany o brak postępu w negocjacjach ws. wyjścia W. Brytanii z Unii Europejskiej, brytyjski szef dyplomacji Boris Johnson tłumaczył, że rząd w Londynie "przedstawił pewne bardzo pomocne sugestie, które pozwoliłyby wypłynąć na otwarte morze i nie widzimy powodu, dla którego tak miałoby się nie stać".

Kwadryga po raz szósty

Dopytywany o precyzyjne gwarancje dla miliona polskich obywateli w Wielkiej Brytanii, Johnson odmówił udzielenia jednoznacznych odpowiedzi, podkreślając jedynie, że "ich prawa będą zabezpieczone i zagwarantowane w brytyjskim prawodawstwie".

- Proszę przenieść część swoich oczekiwań dotyczących szybkiego postępu w tej kwestii na naszych partnerów po drugiej stronie kanału La Manche - powiedział, sugerując, że odpowiedzialność za ostateczne porozumienie leży po obu stronach stołu negocjacyjnego.

- Przedstawiliśmy całkiem przekonujące pomysły dotyczące praw obywateli, kwestii pieniężnych i naszego bezwarunkowego zobowiązania do współpracy w zakresie bezpieczeństwa - teraz weźmy się do roboty i przejdźmy do kolejnej fazy rozmów - zaapelował.

Pytany przez brytyjskich dziennikarzy o to, czy Wielka Brytania powinna rozpocząć przygotowania do wyjścia z Unii Europejskiej bez porozumienia z pozostałymi 27 państwami, Johnson powiedział, że "premier bardzo, bardzo jasno powiedziała, że pracujemy z nadzieją wypracowania umowy, świetnej umowy, ale będziemy musieli wykonać odpowiednie przygotowania, jeśli to konieczne".

Spotkanie kwadrygi - formatu, w ramach którego cyklicznie spotykają się ministrowie spraw zagranicznych i obrony Polski oraz Wielkiej Brytanii - odbywa się po raz szósty od jej zainaugurowania w październiku 2010 roku. Poprzednie rozmowy miały miejsce w styczniu ub. roku w Edynburgu.

PAP/IAR/dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt