Logo Polskiego Radia
Print

Angela Merkel rozpoczęła kampanię przed wyborami

IAR / PAP
Dariusz Adamski 12.08.2017 19:16
Od wystąpienia na wiecu partii CDU Angela Merkel rozpoczęła w Dortmundzie kampanię przed wyborami do Bundestagu
Angela MerkelAngela MerkelPAP/EPA/CLEMENS BILAN

Szefowa rządu ma duże szanse na zachowanie fotela kanclerza po raz czwarty. Głosowanie odbędzie się 24 września.

Na miejsce rozpoczęcia kampanii szefowa Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej Niemiec (CDU) wybrała Dortmund w Zagłębiu Ruhry - miasto uważane za bastion głównego rywala chadeków w wyborach - Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD).

Angela Merkel poświęciła dużą część swojego przemówienia sukcesom odniesionym przez kierowany przez nią rząd. - Jesteśmy w naprawdę dobrej sytuacji - zauważyła w przemówieniu wygłoszonym do uczestników organizacji Chrześcijańsko-Demokratycznych Pracobiorców (CDA).

Merkel chwali się sukcesami

Wśród sukcesów na pierwszym miejscu wymieniła ograniczenie bezrobocia. Jak przypomniała, w chwili objęcia przez nią władzy w 2005 roku liczba bezrobotnych przekraczała 5 mln, a obecnie jest o połowę mniejsza. Podkreśliła, że celem jest osiągnięcie pełnego zatrudnienia, czyli ograniczenie wynoszącej obecnie 5,5 proc. stopy bezrobocia do poziomu poniżej 3 proc. do 2025 roku.

Kanclerz mówiła też o ustawach poprawiających sytuację osób niedołężnych wymagających stałej opieki, o wzmocnieniu kształcenia zawodowego i systemu emerytalnego oraz podwyższeniu świadczeń na dzieci. Podkreślała, że osiągnięcia te były możliwe przy zrównoważonym budżecie, bez zaciągania nowych długów.

Merkel zagrzewa wspólpracowników do walki

Przewodnicząca CDU ostrzegła kolegów partyjnych, by nie spoczywali na laurach. W dziedzinie cyfryzacji Niemcy mają, jej zdaniem, wiele do zrobienia, by dotrzymać kroku innym krajom. Wśród problemów wymieniła sytuację w przemyśle motoryzacyjnym. Jak oceniła, menedżerowie koncernów samochodowych "roztrwonili zaufanie".

Zapewniła, że CDU nigdy nie zakwestionuje istnienia Unii Europejskiej. - UE jest największym projektem gwarantującym pokój - stwierdziła. Przypomniała hasło wyborcze "Wzmacniając Niemcy wzmacniasz Europę" i oznajmiła, że dzięki Unii możliwa jest realizacja wyznawanych przez Niemcy wartości.

Traktowane jako jeden blok partie chadeckie CDU i CSU (Unia Chrześcijańsko-Społeczna w Bawarii) zdecydowanie prowadzą w sondażach, a ich przewaga nad SPD sięga 17 pkt. proc. W opublikowanym w piątek w telewizji ZDF sondażu Politbarometer CDU/CSU mają 40 proc., a SPD 23 proc. W ankiecie telewizji ARD Deutschlandtrend układ sił wynosi 39:24 proc.

Skandal z dieslami nie służy Merkel

Zadowolenie z pracy Angeli Merkel co prawda ostatnio spadło - według ARD aż o 10 pkt. proc. - lecz utrzymuje się nadal na wysokim poziomie. 59 proc. ankietowanych aprobuje działania szefowej rządu. Eksperci tłumaczą spadek urlopem Merkel i jej milczeniem w kwestii skandalu z manipulowaniem wynikami pomiarów spalin w silnikach Diesla.

Na spadku popularności szefowej rządu nie skorzystał jej główny rywal - kandydat SPD na kanclerza Martin Schulz. Były szef Parlamentu Europejskiego wykazuje się ogromną aktywnością, lecz jego działalność nie przekłada się na dobre wyniki sondażowe. Według ARD z jego pracy zadowolonych jest tylko 33 proc. wyborców.

Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo demobilizacji wyborców CDU. "Jej zwolennicy mogą uznać, że wybory są już rozstrzygnięte, i mogą w dniu wyborów pozostać w domu" - wskazał. By zapobiec demobilizacji, Merkel zamierza w ciągu sześciu najbliższych tygodni wystąpić w 50 miastach.

Kluczowym terminem dla przebiegu kampanii wyborczej może okazać się pierwsza i jedyna debata telewizyjna Merkel i Schulza zapowiedziana na 3 września.

dad

Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt