Logo Polskiego Radia
Print

W Brukseli rozpoczęły się negocjacje w sprawie Brexitu

IAR / PAP
Dariusz Adamski 17.07.2017 12:46
  • W Brukseli rozpoczęły się czterodniowe negocjacje w sprawie Brexitu - relacja Beaty Płomeckiej (IAR)
  • Profesor Piotr Wawrzyk o negocjacjach w sprawie Brexitu.
Wysokość rachunku rozwodowego i status imigrantów unijnych - to główne tematy II. rundy negocjacji brexitowych
Foto: Pixabay.com/Elionas2.Foto: Pixabay.com/Elionas2.

Na czele grupy, która będzie prowadzić rokowania w imieniu Unii Europejskiej stoi Michel Barnier, Wielką Brytanię reprezentuje minister odpowiedzialny za wyjście tego kraju ze Wspólnoty David Davis. To pierwsza, pełna runda negocjacyjna. Spotkanie miesiąc temu było jedynie zapoznawcze.

Przedstawiciele obu stron podkreślają, że skupiają się na sprawach merytorycznych, a nie na retoryce. Niedawne wypowiedzi szefa brytyjskiej dyplomacji Borisa Johnsona o tym, że ze swymi żądaniami finansowymi Unia może sobie iść pogwizdać zostały źle przyjęte w Brukseli, która mówiła, że we wzajemnych relacjach brakuje zaufania. Wypowiedzi obu negocjatorów przed rozmowami były stonowane.

- Nadszedł czas, by zająć się pracą i sprawić, by te negocjacje zakończyły się pomyślnie - powiedział brytyjski negocjator David Davis. - Musimy bardzo dokładnie zgłębić sprawy związane z negocjacjami, porównać nasze stanowiska, by osiągnąć postęp w rozmowach - dodał unijny negocjator Michel Barnier.

Co z "miękkim Brexitem"?

Brytyjskie dzienniki donoszą, że tak zwani "twardzi brexitowcy" sprzeciwiają się apelom ministra skarbu Philipa Hammonda, który powtarza, że "miękki" Brexit to konieczność, by nie ucierpiały na nim: poziom życia Brytyjczków i kondycja brytyjskich przedsiębiorstw. Kanclerz domaga się okresu przejściowego po formalnej dacie wyjścia ze Wspólnoty tak, aby brytyjski biznes i instytucje uniknęły szoku związanego z nagłą zmianą. Tymczasem zwolennik twardego kursu, minister ds. handlu międzynarodowego Liam Fox obawia się, że to sposób na "rozcieńczenie" Brexitu i odpowiada, że "pełny Brexit nie może zostać odłożony w czasie". Według Sky News premier Theresa May wyraziła zdenerwowanie faktem, że spierające się frakcje używają przecieków medialnych z zamkniętych spotkań by podkopać pozycję drugiej strony.

Unia Europejska chce wymusić na Wielkiej Brytanii, by mimo Brexitu wpłacała do obecnego, unijnego budżetu. Początkowo rząd wysyłał w tej sprawie różnorodne sygnały, ale w zeszłym tygodniu w notatce skierowanej do członków Izby Gmin Joyce Anelay, sekretarz stanu w ministerstwie ds. Brexitu przyznał oficjalnie, że istnieją zobowiązania, które Londyn będzie musiał uiścić. Ich wysokość pozostaje kwestią do negocjacji, podobnie jak status unijnych obywateli na Wyspach. W tym miesiącu Theresa May przedstawiła swój projekt rozwiązań w tej kwestii, ale z Brukseli popłynął sygnał, że Unia uważa, iż nie są one wystarczające.

O wynikach tej rundy negocjacyjnej przedstawiciele Unii i Wielkiej Brytanii poinformują w czwartek.

Z profesorem Piorem Wawrzykiem z UW rozmawiał Przemysław Pawełek.

tags:
Print
Copyright © Polskie Radio S.A O nas Kontakt